Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
DERBOWE ZWYCIĘSTWO
DERBOWE ZWYCIĘSTWO

DERBOWE ZWYCIĘSTWO

ZĄBKI, 30.09.2017 Mecz derbowy powiatu wołomińskiego rozegrany w ramach 9 kolejki IV ligi grupy północnej, w którym rywalem Dolcanu był Huragan, zakończył się zwycięstwem naszej drużyny 3:0.

Po bezbramkowej pierwszej połowie, w drugiej do siatki gości trafiali kolejno Piotr Augustyniak, Patryk Szeliga oraz Andrij Rohozin. Komplet punktów wywalczonych w derbach oraz trzy dodatkowe za walkower z Mławianką Mława, sprawiają, że nasza sytuacja w ligowej tabeli przedstawia się dużo lepiej niż choćby tydzień temu. Być może nie jest to jeszcze pogoń z prawdziwego zdarzenia za liderami, ale kierunek jest prawidłowy, a tendencję należy dostrzec i z całą pewnością docenić.

Blisko miesięczna przerwa w meczach ligowych rozgrywanych w Ząbkach sprawiła, że na trybunach stadionu pojawiło się nieco więcej sympatyków, niż miewa to miejsce zazwyczaj. Dodatkowym magnesem z pewnością był także przeciwnik, z którym po długich latach przerwy przyszło nam rywalizować o miano Mistrza Powiatu. W czasach występów ząbkowskiego Dolcanu w wyższych klasach rozgrywkowych, ten tytuł był nam przypisany niemal z urzędu i nie podlegał żadnej dyskusji, natomiast w poprzednim sezonie „koronę” bez walki zdobyła drużyna Huraganu, który zapewniła ją sobie występami na boiskach III ligi. Od soboty, aż do rewanżu, który będzie miał miejsce wiosną, czyli przez najbliższe pół roku w powiecie ponownie „rządzą Ząbki”, które w bezpośrednim starciu wykazały swoją wyższość nad lokalnym rywalem.

W pierwszej połowie spotkania nie było to jednak aż tak oczywiste. Drużyna Huraganu, prowadzona z ławki trenerskiej przez byłego opiekuna naszej drużyny Macieja Demicha wcale nie przyjechała do Ząbek tylko się bronić. Wspierani z trybun przez dość licznie przybyłych swoich kibiców zastosowali prostą, ale i skuteczną taktykę – przechwyt i kontratak. Sprawne wyprowadzanie własnych akcji sprawiło, że mieli kilka okazji aby objąć prowadzenie, żadnej jednak nie zdołali wykorzystać. Przed najlepszą z nich stanął w 13 minucie meczu Michał Zapaśnik, który po podaniu od Piotra Petasza oddał niesygnalizowany strzał na bramkę, z którym nie poradził sobie Damian Krzyżewski, ale piłkę sprzed linii bramkowej zdołał wyekspediować na aut Grzegorz Krystosiak. Poczynania naszej drużyny były w tym okresie raczej mało przekonujące. Akcje oskrzydlające były szybko przerywane, a środek obrony gości grał niemal bezbłędnie, ekspediując piłki daleko od własnego przedpola. Jedyne zagrożenia pod bramką Huraganu stwarzaliśmy po stałych fragmentach gry, których wykonawcami byli Bartosz Wybraniec oraz Konrad Cichowski. Ostatecznie ta część gry zakończyła się bezbramkowym remisem, ale odnosząc się do terminologii bokserskiej „ze wskazaniem na gości”.

Po zmianie stron role na boisku zupełnie się odwróciły. Od pierwszych minut Dolcan zaatakował z pasją i zaczął stwarzać realne zagrożenie pod bramką strzeżoną przez Łukasza Darejkę. Dynamiczne wejścia z bocznych sektorów boiska Krystiana Lewandowskiego i Andrija Rohozina sprawiły, że wołomińscy obrońca zaczęli się gubić. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 54 minucie meczu Marcin Stańczyk posłał w pole karne delikatnie podciętą piłkę, którą wślizgiem zaatakował i skierował do bramki Piotr Augustyniak. Nie było to uderzenie mocne, bo piłka tylko nieznacznie przekroczyła linię bramkową, ale na tyle znacząco, że sędzia nie miał problemów z podjęciem decyzji o uznaniu gola. Prowadzenie w meczu nie zmieniło nastawienia naszej drużyny. Nadal atakowała, szukając okazji do zdobycia kolejnych bramek, a goście ograniczali się tylko do sporadycznie wyprowadzanych własnych akcji. Największe problemy naszym defensorom sprawiały dośrodkowania z rzutów wolnych, które w pole karne posyłał Rafał Wielądek, ale jego koledzy nie potrafili zamienić ich na skuteczne uderzenia na bramkę.

Kolejny gol dla Dolcanu padł w 72 minucie, kiedy na indywidualną akcję lewą stroną boiska zdecydował się Patryk Kozierkiewicz. Zdołał minąć dwóch rywali i gdy podawał do Patryka Szeligi został „wycięty równo z trawą”. Zawodnicy gości spodziewając się gwizdka i oczywistego rzutu wolnego, nie do końca przyłożyli się do wybicia piłki spod nóg naszego napastnika, który zdołał jeszcze na linii pola karnego minąć Darejkę i spokojnie skierować piłkę do pustej bramki. Sędzia po zakończeniu tej akcji podjął dwie decyzje, pierwsza, mimo protestów wołominian dotyczyła uznania bramki, druga ukarania żółtą kartką zawodnika, który próbował ją przerwać faulem taktycznym. Wynik końcowy ustalił kilka minut później Rohozin, który skutecznym strzałem tuż przy słupku wykończył indywidualną akcję Lewandowskiego. Wcześniej, po podaniu z głębi pola, ząbkowski pomocnik wyprzedził obrońców gości i mogąc samemu oddać strzał na bramkę wybrał rozwiązanie, które okazało się korzystniejsze dla drużyny. Chapeau bas.

Kibicom przypominać nie trzeba, ale nadmienię tylko, że w ostatnich tygodniach nasza drużyna gra na dwóch frontach. Oprócz spotkań ligowych, rozegrała także dwa spotkania w ramach Pucharu Polski na poziomie okręgu warszawskiego. W IV-tej rundzie pokonała Agape Białołęka 2:0, zaś w V-tej ubiegłorocznego finalistę tych rozgrywek na poziomie województwa Spartę Jazgarzew 5:0. Los sprawił, że w najbliższą środę przeciwnikiem naszej drużyny będzie kolejny reprezentant naszego powiatu, występujący aktualnie w Lidze Okręgowej Mazur Radzymin, z którym zagramy o awans na jego boisku. Kolejny mecz derbowy w niczym jednak nie zmienia mojego zdania w zakresie półrocznych „rządów w powiecie”, wszak wiadomo nie od dziś, że „puchary rządzą się własnymi prawami”.

Krzysztof Krajewski

Dolcan Ząbki – Huragan Wołomin 3:0 (1:0)

Ząbki, 30 września 2017 r. 

Widzów: 
ok. 200
Bramki: 
Augustyniak 54', Szeliga 72’. Rohozin 76’
Skład Dolcan Ząbki:
Krzyżewski – Więczek, Augustyniak, Krystosiak, Wybraniec – Ofmański (81’ P. Barzyc), Lewandowski – Cichowski (65’ Kozierkiewicz), Stańczyk (85’ Nowacki) – P. Szeliga (74’ Zaniewski)
Skład Huragan Wołomin:
TDerejko – Żmuda, Górski, Lendzion, Dobrzeniecki – Petasz (57’ Pakuła), Woźniak (57’ Ndakiza), Figiel, Wielądek, Tokaj – Zapaśnik
Żółte kartki:
Stańczyk (Dolcan) – Tokaj, Górski, Żmuda (Łomianki)
Sędzia:
Krzysztof Mendes (WS Warszawa)