Główny sponsor:

Miasto
Ząbki
NIE PATRZ W DÓŁ!
NIE PATRZ W DÓŁ!

NIE PATRZ W DÓŁ!

WARSZAWA, 05.10.2018 

Porażką 0:1 zakończyło się wyjazdowe starcie Ząbkovii z drużyną Hutnika Warszawa. Bramkę na wagę trzech punktów dla Hutników strzelił Karol Cimochowski, który pojawił się na boisku zaledwie kilka minut wcześniej. Od trzydziestej minuty spotkania ząbkowianie grali w osłabieniu, po czerwonej kartce, którą został ukarany Krystian Lewandowski.

Prawdę mówiąc nie za bardzo wiem w jaki sposób napisać relację z tego meczu. Z jednej strony zadanie wydaje się dość proste. Wystarczyłoby zapewne napisać, że po niezbyt ciekawym spotkaniu gospodarze ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść, decydującą bramkę strzelając w końcowych minutach. Niestety nie jest to aż tak proste, i nie w pełni oddaje boiskowe wydarzenia. Kłopoty naszej drużyny zaczęły się na długo przed stratą tej właśnie bramki. Już w dziesiątej minucie sporo kontrowersji wywołała decyzja arbitra tego spotkania, który ukarał żółtą kartką Krystiana Lewandowskiego, za… próbę wymuszenia rzutu karnego. Niestety nie miałem okazji obejrzeć powtórki tej sytuacji, ale z wysokości trybun wydawało się, że bardziej właściwe byłoby chyba jednak… podyktowanie rzutu karnego. Odniosłem wrażenie, że faul jednego z obrońców gospodarzy był dość oczywisty. Druga odsłona kłopotów miała miejsce dwadzieścia minut później, gdy Lewandowski został ukarany drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką. Tym razem także perspektywa z której patrzyłem na to zdarzenie nie była optymalna, a i odległość spora, ale miałem wrażenie, że to właśnie zawodnik naszego zespołu był faulowany, a głośny krzyk i efektowny upadek trzymającego się za twarz gracza gospodarzy bardziej przypominał dramatyczną rolę teatralną, niż zachowanie piłkarza. Zdaję sobie sprawę, że w swoich ocenach nie jestem obiektywny, ale dla mnie osobiście obie te kary były nieco zbyt pochopne, a patrząc na gorące dyskusje i nerwowość, którą wśród naszych zawodników wywołały, śmiem twierdzić, że miały bardzo poważny wpływ na końcowy wynik tego meczu.

Paradoksalnie grając w osłabieniu nasza drużyna potrafiła sobie stworzyć więcej korzystnych sytuacji do strzelenia gola, niż grając w pełnym składzie. W 35 minucie meczu na rajd środkiem boiska zdecydowała się Daniel Nawrocki, ale jego strzał z linii pola karnego okazał się minimalnie niecelny. Kilka minut później zaskakująco z narożnika pola karnego uderzał Damian Świerblewski, ale piłka poszybowała tuż nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Pawła Okrasę. Pięć minut po wznowieniu gry po przerwie po indywidualnej akcji groźnie strzelał Daniel Kozik, ale ostatecznie trafił w słupek. Późniejsze minuty bardzo trafnie podsumował jeden z ząbkowskich kibiców, którego komentarz „wpadł mi w ucho” zupełnie przypadkiem. W pewnym momencie do grona swoich znajomych zwrócił się z pytaniem/stwierdzeniem które w pełni oddaje obraz niemal całego tego meczu, ale drugiej jego połowy w szczególności „To taka trochę kopanina jest, co?”. Doprawdy trudno się nie zgodzić. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze tylko, że bramkę dla Hutnika strzelił w 78 minucie meczu Karol Cimochowski, po zgraniu piłki głową przez Damiana Prackiego. Siedem minut później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został zawodnik gospodarzy Bartosz Osoliński i od tego momentu zaczął się okres zdecydowanej dominacji naszego zespołu. Po dośrodkowaniach z rzutów rożnych przed szansą na strzelenia gola wyrównującego stawali Piotr Augustyniak, Dariusz Dadacz i Przemysław Bella, ale bramkarz gospodarzy bronił jak w transie. Odbijał wszystko i efekcie Hutnicy zanotowali czwarte kolejne zwycięstwo, a Ząbkovia trzecią porażkę w sezonie.

Nawiązując do perspektywy z której obserwowałem sobotnie spotkanie postawię na koniec przewrotne pytanie. Czy jest wśród Was ktoś, kto nie oglądał filmu animowanego pt. „Shrek”?. Pamiętacie może śpieszących na ratunek księżniczce Fionie tytułowego bohatera i osła, który idąc wąską kładką nad płomieniami powtarzał sobie do znudzenia: „Nie patrz w dół! Nie patrz w dół! Nie patrz w dół! Shrek, ja w dół patrzę!" Możecie mi wierzyć, że w pewnym momencie poczułem się dokładnie jak ten osioł, też nie miałem ochoty patrzeć w dół. Kto nigdy nie słyszał, albo nie jest w stanie sobie przypomnieć genialnego dubbingu Jerzego Stuhra, który użyczył mu głosu nie będzie w stanie zrozumieć jak bardzo stresujące może być to zajęcie. A ja patrzyłem i z każdą upływającą minutą coraz bardziej nie mogłem uwierzyć w to co widzę! Nie patrz w dół!

Już w najbliższy piątek o godzinie 19.00 na Dozbud Arenie czekają nas Derby Powiatu Wołomińskiego. Ząbkovia zmierzy się w nich z niespodziewanym liderem rozgrywek naszej grupy – Huraganem Wołomin, który w dotychczasowych dziesięciu seriach spotkań zdołał wywalczył już dwadzieścia siedem punktów. Wołominianie po porażce w inauguracyjnej kolejce nowego sezonu, której doznali w „domowym” starciu z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki, zanotowali dziewięć kolejnych zwycięstw. W ostatnim meczu przed własną publicznością pokonali 2:0 Mławiankę Mława. Biorąc pod uwagę emocje, które towarzyszyły dotychczasowym potyczkom tych drużyn szykuje się niezłą gratka dla kibiców obu zespołów, których zapewne nie trzeba specjalnie zachęcać do wizyty na ząbkowskim stadionie. WSZYSCY NA DERBY!.

Krzysztof Krajewski


Hutnik Warszawa - Ząbkovia Ząbki 1:0 (0:0)

Warszawa, 05 pażdziernika 2018 r. 

Widzów: 
ok. 100
Bramki: 
Karol Cimochowski 78’
Skład Hutnik Warszawa:
Okrasa – Wielgosz (51’ Brzozowski), Nowik, Baranowski, Goluch (76’ Cimochowski) – Brzeziński (52’ Drożdżewski), Wiśniowski (72’ Waćkowski) – Szala (61’ Tarnowski), Osoliński, Gołasiewicz (62’ Paradowski) – Pracki
Skład Ząbkovia Ząbki:
Matracki – Świerblewski, Dadacz, Augustyniak, Bella – Lewandowski, Barzyc (81’ Szeliga) – Balcer (72’ Rohozin), Nawrocki (85’ Kozierkiewicz), Cichowski (85’ Wybraniec) – Kozik (67’ Przygoda)
Żółte kartki:
Brzeziński, Osoliński (Hutnik) – Lewandowski, Nawrocki (Ząbkovia)
Czerwone kartki:
Osoliński (Hutnik) 85’ za dwie żółte – Lewandowski (Ząbkovia) 30’ za dwie żółte
Sędzia:
Łukasz Trawiński (WS Warszawa)